Aktualności i blog

Camp w Hiszpanii – jak to naprawdę wygląda

Witajcie w ten piękny, grudniowy wieczór 😁
 
Post ten napisać muszę z poczucia obowiązku aby sumienie mieć czyste, a ludzie by byli spokojniejsi… Ostatnio dostałem masę pytań i kilka ciekawych rozmów LIVE przy okazji ustawek:
 
Czy ja sobie na takim campie w Hiszpanii poradzę?
 
Przecież to pewnie campy dla profesjonalistów!
 
Cóż… Powiem tak. Nieważne czy ze mną na camp pojedziesz, czy pojedziesz z kimś innym, czy też nie pojedziesz. W tym poście nie chcę Ci nic wcisnąć.
Oczywiście – jak Ciebie on zmotywuje i się zapiszesz to super, przyjmę z otwartymi ramionami 😀 Ale do konkretów.
 
CZY SOBIE PORADZISZ ???
Spójrz na mnie. W lutym tego roku pojechałem do Calpe na tygodniowy camp. Bez formy, z lekką nadwagą która nie chciała zniknąć po Świętach i Sylwestrze 🤣 Trafiłem na bardzo mocną ekipę w której byłem najsłabszy… Musiałem mocno się zaginać i dałem radę. W tydzień przejechałem około 530 km i prawie 10k w pionie. To było dla mnie mega ciężko.
 
Dlatego stwierdziłem że na moich campach ZAWSZE będą 2 grupy tempa i 2 opiekunów!
Tak sobie to wymyśliłem że możesz w trakcie jazdy zdecydować, czy lecisz dzisiaj dystans krótki, czy długi! Nie musisz się więc z góry decydować na cały tydzień czy jeździsz lżej czy mocniej!
Wszystkie trasy objechałem sam a więc dla słabszej grupy absolutnie nie ułożyłem tras z pojazdami po 15 % nachylenia…
 
Wiecie co jest najgorsze? Jak wszyscy się na siebie wkurzają!
Szybsi się wkurzają na wolniejszych, bo chcą szybciej i dłużej 🫩
 
Wolniejsi się wkurzają na szybszych, bo dla nich za mocno i chcą już do domu 😮‍💨
Dlatego tak zaplanowałem swoje turnusy i tak przygotowałem campy, żeby KAŻDY dał radę 👍
 
Kiedy raczej NIE DASZ RADY:
– jeżeli toralnie dopiero co zacząłeś jeździć na rowerze
– jeżeli masz sporą nadwagę
– jeżeli nie masz ochoty się po prostu zmęczyć
Bo zmęczy się każdy! I ten z grupy sportowej, i ten z wolniejszej. Chodzi o to żeby każdy męczył się w swoim zakresie tolerancji na zmęczenie i dostał to, na co się pisał 👌
 
To nie są wyjazdy dla zawodowców, ale nie są też dla kogoś kto totalnie nie ogarnia.
Grupa sportowa robi w tydzień:
– około 500-600 km
– około 9.5-10.5k metrów przewyższenia
– od 2 do 5-6 jazdy
– czyli od 2.5 do 7h w trasie
Grupa romantyczna robi w tydzień:
– około 300-350 km
– około 6-7k metrów przewyższenia
– od 1.5 do max max 3-4h jazdy
– czyli od 2 do 4-5h w trasie
 
Każda grupa ma:
– przerwy na kawkę i ciacho
– przerwy na fotki i wspólne WOW 🤗🤗🤗
– swojego opiekuna i pomoc techniczną
– wóz techniczny w bazie który ostatecznie przyjedzie z supportem
– gwarantowane widoki i przeżycia… życia 😁👊
– masaż po powrocie do hotelu
– oraz przepyszną kolację
 
Wiecie, 3h w górach to jak 2h na Mazowszu! Dlatego bo u nas 3h to 3h kręcenia… W górach – 2h podjeżdżasz, 1h zjeżdżasz i się regenerujesz 🤗
 
Tyle ode mnie.
 
Jeżeli macie jakieś dodatkowe pytania, jak zawsze – służę pomocą 😉
 
Jeśli zastanawiasz się, do której grupy byś pasował / pasowała – napisz do mnie, pogadamy i uczciwie to ocenimy.
 
Pozdro i do usłyszenia!
Paweł
🦵💪🫡🖐👊👍🇪🇸❤️‍🔥
 
Wpadnij, zostaw komentarz!